Zum Inhalt springen

Tapczan rozkładany - mebel, który ratuje małe mieszkania

Aus Wunderkorn Gerste

Największym problemem w małych mieszkaniach jest brak miejsca na przechowywanie pościeli. Gdy goście nocują na kanapie z funkcją spania, potrzebuję poduszek, koców i prześcieradła, a gdzie to wszystko trzymać? Rozwiązaniem okazał się tapczan rozkładany z pojemnikiem na pościel. W moim modelu pod siedziskiem znajduje się przestronna skrzynia, która pomieści komplet pościeli dla dwóch osób, dodatkowy koc i dwie poduszki ozdobne. To oszczędza miejsce w szafie i sprawia, że przygotowanie noclegu zajmuje mi dosłownie minutę.

Ostatnio znajomi szukali mebla do pokoju dziecka i pytali o kanapa z funkcja spania. Poleciłam im tapczan z pojemnikiem z 12 cm materacem piankowym na stelazu listwowym. Dziecko ma miejsce na zabawki w skrzyni, a wieczorem śpi na wygodnym materacu. Rodzice nie muszą martwić się o dodatkowy schowek na kocyki. I to jest właśnie siła tego rozwiązania – prostota, która wynika z przemyślanego projektu. Żadnych kompromisów, tylko codzienna wygoda.

Nie dajcie się zwieść obietnicom, że każda kanapa z funkcja spania jest prosta w rozkładaniu. Mechanizm DL to absolutny must-have, jeśli planujecie codziennie składać i rozkładać mebel. Działa na zasadzie wysuwu i podnoszenia siedziska – wystarczy pociągnąć za pasek, a materac płynnie opada na podłogę. Żadnego szarpania, żadnych blokad. Widziałam modele z systemem „click-clack", które wymagają siły i balansowania całym ciałem – po tygodniu każdy ma dość. Z kolei wersalka z mechanizmem typu „eurobook" jest stabilniejsza, ale potrzebuje więcej miejsca przed sobą. Przed zakupem przetestujcie rozkładanie w sklepie, najlepiej kilka razy.

Pojemnik na pościel to nie jest nowy wynalazek, ale w ostatnich latach przeżywa prawdziwy renesans. Producenci mebli prześcigają się w projektowaniu systemów, które maksymalnie wykorzystują przestrzeń pod materacem. W standardowym łóżku z pojemnikiem na pościel znajdziesz zwykle dwie lub trzy komory, każda o głębokości około 30 centymetrów. To wystarczy, by schować cztery komplety pościeli, dwa koce i trzy poduszki dekoracyjne. Moja przyjaciółka, która mieszka w kawalerce na Pradze, trzyma tam nawet zimowe kurtki poza sezonem.

Zastanawiałam się kiedyś, czy nie lepiej kupić osobnego lozko z pojemnikiem na posciel i kanapę. Ale w 25 mebel musi być wielofunkcyjny. Tapczan z pojemnikiem zastępuje mi trzy rzeczy: łóżko, kanapę i szafę na pościel. Zajmuje tyle miejsca co sofa, a daje o wiele więcej. Gdybym miała radzić komuś, kto zaczyna urządzać małe mieszkanie, powiedziałabym: nie patrz na modne fotele czy rozkładane fotele. Postaw na coś, co naprawdę działa na co dzień.

Kiedy wprowadzałam się do swojego pierwszego mieszkania o powierzchni trzydziestu dwóch metrów, wiedziałam jedno - muszę znaleźć mebel, który będzie służył mi na co dzień, a gdy przyjadą goście, zamieni się w wygodne łóżko. I tak trafiłam na tapczan rozkładany. To rozwiązanie, które w moim salonie sprawdza się doskonale, bo zajmuje dokładnie tyle samo miejsca co zwykła sofa, a po rozłożeniu oferuje pełnowymiarowe miejsce do spania. Przez ostatnie lata przetestowałam kilka modeli i wiem już, na co zwracać uwagę, żeby nie popełnić kosztownego błędu.

Pamiętam, jak szukałam łóżka do pokoju gościnnego w moim drugim mieszkaniu. Chciałam, żeby spełniało dwie funkcje: służyło jako wygodne miejsce do spania dla rodziny z dziećmi i jednocześnie pomieściło pościel dla czterech osób. Wybór padł na kanapę z funkcja spania z pojemnikiem na pościel. To genialne połączenie sofy dziennej i łóżka awaryjnego. Mechanizm DL, który pozwala rozłożyć siedzisko jednym ruchem, działa bez zarzutu. Pod spodem kryje się przestrzeń na trzy duże poduchy i dwa pledy.

Na koniec chcę ci powiedzieć jedno: pojemnik na pościel to nie tylko oszczędność miejsca, ale też spokój ducha. Kiedy wiesz, że masz wszystko pod ręką, a goście nie muszą spać na pomiętej pościeli wyciągniętej z worka pod łóżkiem, życie staje się prostsze. W małych mieszkaniach, gdzie każdy metr kwadratowy liczy się podwójnie, takie rozwiązanie to czysta logistyka. Wypróbuj, a przekonasz się, że schowanie pościeli pod materacem to najlepsza decyzja, jaką podejmiesz w tym roku.

Wersalka z pojemnikiem to z kolei opcja dla tych, którzy cenią sobie prostotę. W przeciwieństwie do rozkładanych sof, wersalki mają stały materac, który po rozłożeniu tworzy równą powierzchnię. Pod siedziskiem znajduje się głęboka skrzynia, idealna na pościel, ale też na przechowywanie sezonowych ubrań. Moja siostra trzyma tam zapasowe ręczniki i obrusy. Dla singla lub pary bez dzieci to rozwiązanie sprawdza się lepiej niż tradycyjna szafa, bo oszczędza miejsce w pionie.

Tapicerka welurowa to mój ulubiony wybór do sypialni. Nie dość, że jest przyjemna w dotyku, to jeszcze maskuje wszelkie zabrudzenia. W przypadku pojemnika na pościel, welur ma dodatkową zaletę: jest elastyczny i nie pęka przy częstym podnoszeniu materaca. Pamiętaj tylko, żeby wybrać tapicerkę o gramaturze powyżej 300 gramów na metr kwadratowy. Tańsze materiały szybko się przecierają na krawędziach skrzyni. Ja swój model mam od trzech lat i wygląda jak nowy, mimo że podnoszę materac średnio dwa razy w tygodniu.